Rząd polski i Naczelne

„Rząd polski i Naczelne Dowództwo w sytuacji wytworzonej przez najazd sowiecki znalazły się w położeniu przymusowym. W ówczesnych warunkach przekroczenie granicy było smutną koniecznością, podyktowaną przez interes państwa, który wymagał, aby została zachowana legalna ciągłość jego najwyższych instytucji, a także była utrzymana ciągłość polskiego wysiłku zbrojnego przez odtworzenie armii na obczyźnie dla kontynuowania walki razem z Francją i Wielką Brytanią. Nikt nie mógł wówczas przewidzieć, że rząd rumuński podrze swe zobowiązania sojusznicze oraz złamie przyrzeczenie, złożone przed niespełna dziesięciu dniami w sprawie wolnego przejazdu dla państwowych władz polskich oraz przekraczających granicę resztek wojska polskiego.
W moich oczach omyłką główną najwyższych instancji państwowych w okresie poprzedzającym wybuch wojny była niechęć do powołania rządu koalicyjnego, błędem ze strony Naczelnego Wodza było, że opuszczając terytorium Polski nie wyznaczył swego zastępcy do kierowania trwającym jeszcze w kraju zbrojnym oporem armii. Brak odezwy rządowej w chwili opuszczania kraju przez władze, tłumaczącej to, co zaszło, zaskoczył i uraził uczucia narodu.“(1)